PODZIEL SIĘ

Bielsko-Biała, Warszawa
4 października 2016

Ministerstwo Edukacji Narodowej

STANOWISKO
Instytutu Carla Mengera
w sprawie projektu ustawy
„Prawo oświatowe”

Szanowni Państwo,

Fundacja Instytut Carla Mengera, mająca wśród swoich statutowych celów popularyzację i wspieranie rozwoju nauczania domowego w Polsce, zapoznawszy się ze zmianami zawartymi
w przedstawionym przez ministerstwo edukacji projekcie, szczególnie w artykule 37, a także w dołączonym do projektu uzasadnieniu oraz ocenie skutków regulacji, wyraża na temat proponowanych w tym zakresie zmian opinię negatywną i wzywa do ich wycofania na rzecz pozostawienia stanu obecnego.

W szczególności, pragniemy zwrócić uwagę na dwa aspekty, które nie zostały rozwinięte w uzasadnieniu.

Po pierwsze, uczeń podlegający edukacji domowej nie mógłby być zapisany do szkoły znajdującej się poza województwem, w którym mieszka. Tymczasem w niektórych województwach nie ma szkół (w ramach danej formy nauczania), które znane byłyby z szerokiego dopuszczania edukacji domowej, przyjaznego nastawienia do praktykujących ją rodzin i, co przeważnie się z tym wiąże, szczególnego przystosowania pod względem dydaktycznym (zwłaszcza w odniesieniu do dodatkowej oferty zajęć, ale też do wykorzystania bazy dydaktycznej) oraz z wychodzenia naprzeciw potrzebom tej grupy uczniów. W innych zaś ich liczba jest niewielka, co ogranicza wybór, i nierzadko zdarzają się przypadki, że z jakichś względów – co wydaje się jak najbardziej uprawnione – danej rodzinie nie odpowiada żadna z możliwych i rozważanych szkół w ich województwie, natomiast chętnie korzystają z oferty szkoły spoza województwa. Jeśli celem tej regulacji ma być utrudnienie dostępu do szkół wyrażających zgodę na nauczanie domowe, aby stały się one mniej dostępne, zarówno ilościowo jak i jakościowo w każdym z województw, musimy zdecydowanie stwierdzić, że jest to błędny tok myślenia. Ponieważ w ten sposób edukacja domowa stanie się mniej popularna w tych województwach, gdzie jej podaż, czyli dostępność, jest mniejsza, a pośrednio zahamuje to jej rozwój także tam, gdzie już względnie dobrze zdążyła się zakorzenić.

To właśnie możliwość korzystania z oferty szkół w całym kraju, czyli większa konkurencja, jest tym, co może pobudzać szkoły w danym województwie, w którym panuje pod tym względem niedosyt, żeby czerpały przykład i starały się przyciągnąć uczniów do siebie, opracowując atrakcyjną ofertę obejmującą bezproblemowe umożliwianie i wysokowartościowe wspomaganie edukacji domowej. Mając już przewagę w postaci bliskości geograficznej (która, choć przy nauczaniu domowym jest mniej istotna, ma jednak znaczenie, zwłaszcza w związku z korzystaniem z oferty dodatkowej, a także przystępowaniem do corocznych egzaminów), z łatwością przejmą one – tak można się spodziewać – większość uczniów zapisanych (tudzież, w przypadku nowych uczniów, takich, którzy byliby zapisani) dla potrzeb edukacji domowej do szkół poza województwem.

Po drugie, w projekcie proponuje się, aby do wniosku o nauczanie domowe trzeba było dołączać opinię publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej, a nie, jak dotychczas, dowolnej uprawnionej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Jakość pracy poradni niepublicznych nie została wprost poddana w wątpliwość, a jeśli nie taka myśl stoi za proponowaną zmianą, to sprzeciw wobec niej nasuwa się wręcz jako oczywisty. O ile obecnie, według głosów rodziców ze środowiska edukacji domowej, uzyskanie wymaganej opinii nie stanowi znacznego problemu, o tyle nietrudno wyobrazić sobie rząd (niekoniecznie w obecnej kadencji Parlamentu), który, dostawszy do rąk takie dodatkowe narzędzie kontroli nad stopniem utrudnień, będzie, wykazując postawę nieprzyjazną edukacji domowej, je piętrzył poprzez dodatkowe wymogi administracyjne, finansowe, wydłużenie procedur, czy po prostu odgórne zalecenia i wytyczne, aby pozytywne opinie wydawać rzadziej w podległych mu placówkach (a tylko takie zmieniona ustawa miałaby dopuszczać).

Podsumowując, wzywamy do ponownego rozważenia i odrzucenia, wobec braku wystarczającego uzasadnienia, oraz opisanych powyżej mankamentów: rejonizacji edukacji domowej na poziomie województw oraz pozbawienia ważności opinii wydawanych w zakresie edukacji domowej przez niepubliczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne.

Jan M. Fijor – Prezes Fundacji Instytut Carla Mengera

Krzysztof Maczyński – członek Rady Programowej Fundacji Instytut Carla Mengera

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTwoja szkoła domowa
Następny artykułHaracz – jednak niekonstytucyjny
Uwielbiam podróże, zwiedziłem do tej pory (17 września 2015) 142 kraje, w tym tak egzotyczne, jak: Surinam, obie Gujany, Fiji, Vanuatu, Madagaskar, Malawi, Bhutan. Rwanda, Burundi, Haiti czy Myanmar. W samej Ameryce Łacińskiej, do niedawna moim ulubionym regionie, byłem przynajmniej 70 razy. Myślę, że wreszcie należałoby zacząć te wspomnienia spisywać, tym bardziej, że jest co: 4 Mundiale piłkarskie, wyrok 10 lat więzienia w Peru, spotkanie w cztery oczy z generałem Pinochetem, potem w Chiapas, z subkomendante Marcosem, wyciągałem ludzi z więzień (Panama, Abu Dabi). wspólnik ukradł mi hotel na Karaibach i parę innych historyjek.

2 KOMENTARZE

  1. Na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przy „Projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw” [http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12283250], jest możliwość WYSŁANIA KOMENTARZA DO PROJEKTU, podaję link.

    Zadawajmy pytania mądrze, wykazując wszystkie możliwe braki, ograniczenia praw i zamachy na wolność, których pełen jest projekt Ustawy Prawo Oświatowe, pamiętając, że chodzi nie tylko o nasze dzieci, ale o wszystkie dzieci edukacji domowej w Polsce i samą edukację domową – dlatego nie podpowiadajmy rozwiązań zwiększających kontrolę lub ograniczających zakres dostępu do profili edukacyjnych zorientowanych jedynie na wyznanie piszących rodziców albo na ulubioną metodę edukacyjną…

    http://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12283250/komentarz
    Katarzyna G.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ