PODZIEL SIĘ

Oryginalność i wielkość jego wkładu w myśl ekonomiczną była tak znacząca, że moją własną rozprawę, zatytułowaną Struktura produkcji[22] (1990) zadedykowałem Carlowi Mengerowi, największemu z ekonomistów świata. No, bo któż inny może twierdzić, że zbudował podstawową strukturę  współczesnej mikroekonomii, subiektywistycznej teorii wartości krańcowej, a zwłaszcza zasadniczą formację nowoczesnej mikroekonomii, jaką jest czasowa struktura produkcji?

Tymczasem ten wybitny człowiek, Carl Menger, jest wśród ekonomistów niemalże nieznany. Chyba, że za dowód tej znajomości uznać przypisy w podręcznikach ekonomii, z których wynika, iż był jednym z trzech ekonomistów, którym zwwdzięczamy rewolucję marginalistyczną lat 70. XIX stulecia. Dwóch pozostałych, to Brytyjczyk, William Stanley Jevons, oraz francuski matematyk, Leon Walras.  Nawet wśród ekonomistów austriackich stawia się Mengera w cieniu dwóch innych, znacznie bardziej od niego popularnych, dwudziestowiecznych spadkobierców intelektualnych jego myśli, Ludwiga von Misesa and Friedricha Hayeka.

Głównym tego powodem jest to, że Mengerowskie magnum opus, Grundsätze der Volkswirtschaftslehre (1871), przetłumaczone zostało na język angielski dopiero w 1950 roku (pod tytułem The Principles of Economics).

W tym czasie, znacznie większą popularność zyskały prace innych wielkich Austriaków: Eugena Böhm-Bawerka Positive Theory of Capital, opublikowana przez oficynę Macmillana w roku 1890, czyniąc z Böhm-Bawerka (studenta Mengera na Uniwersytecie Wiedeńskim) najsłynniejszego ekonomistę przełomu wieku XIX i XX.); Friedricha von Hayeka Monetary Theory and the Trade Cycle została przełożona na angielski w roku 1932, zaś Misesa Theory of Money and Credit[23] opublikowano po angielsku w roku 1934.  Dzięki tym publikacjom, drugie i trzecie pokolenie Austriaków stało się wiele sławniejsze niż założyciel szkoły –  mimo iż sława, jaką zdobyli, opierała się na gigantycznych dokonaniach ich wielkiego mistrza. Zresztą wszyscy współcześni ekonomiści szkoły austriackiej, wliczając w to niżej podpisanego, budowali swoje osiągnięcia na pracach Mengera.

Mam zaszczyt pisać wstęp do polskiego wydania Grundsätze.  Tym większy, że to właśnie polscy czytelnicy będą dumni, czytając, że Menger urodził się w Neu-Sandez (dzisiaj Nowy Sącz), który leży przecież Polsce. (Wydawca, Jan Fijor przekonuje mnie zawsze, że Austriacka Szkoła Ekonomii powinna się właściwie nazywać Polską Szkołą Ekonomii![24]) W czasach urodzin Carla Mengera było to Cesarstwo Austro – Węgierskie.

Studiował na Uniwersytecie Wiedeńskim[25]; był absolwentem wydziału prawa i nauk politycznych. Po studiach, przez jakiś czas było reporterem wiedeńskich gazet, do którego obowiązków należało relacjonowanie tego, co dzieje się na stołecznej giełdzie papierów wartościowych. Właśnie wtedy, jako dziennikarz od finansów, dokonał swych wielkich odkryć, które zmieniły ekonomię.

Poglądem obowiązującym w owym czasie w odniesieniu do tworzenia się cen było przekonanie, że są one wyznaczane przez koszty produkcji (laborystyczna teoria wartości). Teorię tę rozwinęli klasycy, poczynając od Adama Smitha, Davida Ricardo, oraz John Stuarta Milla. Reporter giełdowy, Carl Menger doszedł jednak do całkiem innej konkluzji. Obserwując ruch cen na wiedeńskiej giełdzie zauważył, że ceny poszczególnych akcji wyznaczane są przez krańcową (niewielką) liczbę sprzedających i kupujących, i nie ma to nic wspólnego ani z kosztem produkcji, ani z wartością księgową akcji, jak to utrzymywali ekonomiści klasyczni. Odpowiedzią na to spostrzeżenie była subiektywistyczna, teoria wartości krańcowej, która z chwilą opublikowania jej przez Mengera stała się standardem wszystkich współczesnych podręczników ekonomii.

W latach 60. XIX stulecia, Menger rozpoczął prace nad swoimi Zasadami ekonomii (Grundsätze). Odkrywszy prawdziwą naturę procesu produkcji oraz stworzywszy swą teorię cen, pisał swoje tezy w stanie chorobliwego podniecenia. Dzieło rozpoczął od rozdziału zatytułowanego „Ogólna teoria dóbr”. Zauważył w nim, że wszystkie dobra i usługi konsumpcyjne powstają w długim procesie produkcji, który wymaga czasu i wysiłku. Budując, to co byśmy dzisiaj nazwali ekonomią “produkcji” (pośrednich etapów produkcji), Menger stworzył swą rewolucyjną teorię imputacji, wedle której ceny towaru, dóbr kapitałowych, a także dóbr niewykończonych wyznaczane są ostatecznie przez konsumentów. To końcowy popyt demonstrowany przez konsumentów, a nie koszty produkcji czy ludzka praca, decydują o kierunkach działalności produkcyjnej. W ten sposób Menger odrzucił laborystyczną teorię wartości, która święciła triumfy w ekonomii klasycznej, z której zapożyczyli ją później marksiści.

Dalej wprowadza Menger do ekonomii analizę krańcową. Malejącemu popytowi na dany produkt (użył przykładu tytoniu), niekoniecznie towarzyszy malejąca cena czynników produkcji, użytych do jego wyprodukowania. Ich cena jest wyznaczona raczej przez następne co do ważności krańcowe wykorzystanie tych czynników produkcji.

Mimo iż Menger pisał swą książkę w stanie rozgorączkowania, pamiętał o tym, żeby swoimi tezami nie zniszczyć „system naturalnej wolności” Adama Smitha. Jeśli nawet system ten zmieniał, to jedynie dlatego, żeby uczynić go lepszym; nie chciał zastępować modelu Adama Smitha, a jedynie go udoskonalić. Wiele lat później, syn Carla Mengera, Karl napisał, że  celem jaki postawił sobie jego ojciec było wyłącznie “zakwestionowanie tych myśli Adama Smitha, które jego zdaniem były błędne”.

Gdy w 1950 roku[26], James Dingwell i Bert F. Hoselitz, przygotowali ostatecznie angielskojęzyczne wydanie Mengerowskich Grundsätze, zwrócili się z prośbą do chicagowskiego ekonomisty, Franka Knighta, aby napisał wstęp do książki. Miało to być jednocześnie wprowadzeniem Mengera do świata angielskojęzycznej ekonomii. Obrazoburczy Knight, chcąc być z jednej strony uczciwym, z drugiej zaś dosadnym, pochwalił Mengera za jego wkład w rewolucję marginalistyczną, krytykując jednocześnie jego za jego czasową strukturę makroekonomii. Napisał m.in. “Największym błędem Mengerowskiego modelu ekonomicznego było postrzeganie produkcji jako procesu przetwarzania dóbr wyższego rzędu w dobra niższego rzędu”. Knight był wrogiem Mengerowskiej teorii produktywności kapitału, a także teorii oprocentowania pieniądza bazującej na preferencji czasowej, które chciał zastąpić wymyślonymi przez siebie diagramami powtarzających się „strumieni cyrkulacji”.

Przy okazji publikacji kolejnej edycji dzieła Mengera w 1976 roku, wydawca, New York University Press, postąpił znacznie bardziej roztropnie, prosząc o napisanie nowego wstępu do książki, Friedricha Hayeka. Austriacki Noblista dokonał w nim głębokiej i pozytywnej analizy Mengerowskich teorii subiektywnej wartości marginalnej, czasowej struktury produkcji, jak również przedstawił bardzo sympatyczny portret swego mistrza i nauczyciela. W konkluzji wstępu czytamy: „Miał (Menger) tę satysfakcję, że widział, jak jego wielkie, wczesne dzieło rodzi dorodne owoce…O tym, że miał dar wzbudzania podobnego entuzjazmu u swych uczniów, najlepiej świadczy zastęp wybitnych ekonomistów, którzy z dumą nazywają go swoim mistrzem”.

Pisząc wstęp do polskiego wydania tej wielkiej książki, mam niekłamany zaszczyt pójść w ślady Friedricha Hayeka.

Mark Skousen,

NYC, NY, Sierpień, 2013

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZ okazji stulecia śmierci Carla Mengera
Uwielbiam podróże, zwiedziłem do tej pory (17 września 2015) 142 kraje, w tym tak egzotyczne, jak: Surinam, obie Gujany, Fiji, Vanuatu, Madagaskar, Malawi, Bhutan. Rwanda, Burundi, Haiti czy Myanmar. W samej Ameryce Łacińskiej, do niedawna moim ulubionym regionie, byłem przynajmniej 70 razy. Myślę, że wreszcie należałoby zacząć te wspomnienia spisywać, tym bardziej, że jest co: 4 Mundiale piłkarskie, wyrok 10 lat więzienia w Peru, spotkanie w cztery oczy z generałem Pinochetem, potem w Chiapas, z subkomendante Marcosem, wyciągałem ludzi z więzień (Panama, Abu Dabi). wspólnik ukradł mi hotel na Karaibach i parę innych historyjek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here