PODZIEL SIĘ

Oddajemy w Państwa ręce kolejną książkę z serii Akademia Młodych Milionerów.

Tym razem akcja opowieści dla przyszłych przedsiębiorców rozgrywa się w królestwie mrówek. Ten miniaturowy świat ma swoje fascynujące i tajemnicze wyzwania i losy.
Na każdej z ponad 340 stron tej poruszającej powieści/dreszczowca natraficie na wydarzenia towarzyszące budowie Mrowiska, siedziby dzielnego narodu mrówek. Począwszy od natury mrowiska, władczyni czyli królowej Matki , poprzez Kasztelana i innych urzędników,  na jego mieszkańcach i ich codziennym życiu kończąc. Akcja jest wartka, fascynująca a miejscami wręcz sensacyjna czy nawet kryminalna, a co najciekawsze, różni się od  życia ludzi  tylko w drobnych detalach. Całe to życie jest bogato ilustrowane, dodając książce smaku i uroku.

Wydawca

Oto fragment książki:

(…) – Zebraliśmy się tutaj, by przekazać wam wszystkim nowy porządek, który ustaliłem razem z czerwonymi, a nasza Królowa Matka go zatwierdziła. Pasożyty będą korzystać z naszej gościny co najmniej do końca przyszłej zimy, a może nawet i dłużej. Jesteśmy winne im posłuszeństwo, mamy słuchać ich rozkazów i zaleceń. Królowa nadal pozostaje naszą jedyną i najważniejszą królową, ale czerwone pomogą nam zbudować ogromne mrowisko na trzydzieści tysięcy mrówek. Dlatego też zwracam się do was – kontynuował Kasztelan – byście szybko dostosowywały się do nowych zmian. Już teraz mogłyście zauważyć nowe mrówki przy wejściu do mrowiska – to Żołnierze. (…)

Marek Łangalis, Mrowisko czyli niezwykłe losy  mrówki BAK, Fundacja Instytut Carla Mengera, Warszawa, 2020

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułAkademia Młodych Milionerów nie prowadzi sprzedaży książek
Następny artykułLeśna spółka wiewióra Albina – Akademia Młodych Milionerów
Uwielbiam podróże, zwiedziłem do tej pory (17 września 2015) 142 kraje, w tym tak egzotyczne, jak: Surinam, obie Gujany, Fiji, Vanuatu, Madagaskar, Malawi, Bhutan. Rwanda, Burundi, Haiti czy Myanmar. W samej Ameryce Łacińskiej, do niedawna moim ulubionym regionie, byłem przynajmniej 70 razy. Myślę, że wreszcie należałoby zacząć te wspomnienia spisywać, tym bardziej, że jest co: 4 Mundiale piłkarskie, wyrok 10 lat więzienia w Peru, spotkanie w cztery oczy z generałem Pinochetem, potem w Chiapas, z subkomendante Marcosem, wyciągałem ludzi z więzień (Panama, Abu Dabi). wspólnik ukradł mi hotel na Karaibach i parę innych historyjek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here