PODZIEL SIĘ

WYZNANIE SCEPTYKA

Chciałem się Panu odwdzięczyć za dzielenie się wiedzą i podzielić moim sceptycyzmem odnośnie wspomnianej kryptowaluty. Mam nadzieję, że będzie to interesujące. Ponieważ nie jestem specjalistą nie będę się specjalnie rozwodził i przejdę w każdym punkcie od razu do meritum.

Bitcoin jako waluta oparta o skończony zasób

Podejrzewam, że urzeka Pana w BTC jego podobieństwo do waluty bazującej na jakimś skończonym zasobie. Ograniczona podaż, brak możliwości dodruku, et cetera. Zgadzam się z tym. To są niewątpliwie interesujące cechy BTC i nie mam zamiaru na siłę im nic ujmować.

Bitcoin jako zastosowana technologia

Pierwszą cechą BTC jaka zabija we mnie wiarę w niego to brak zastosowania. Proszę zauważyć, że BTC od swojego powstania nadal opiera się jedynie o Teorię Większego Głupca.

https://www.investopedia.com/terms/g/greaterfooltheory.asp

Oczywiście możemy podać jakieś przykłady, gdzie posłużył jako rzeczywisty środek płatniczy. Jednak to są pojedyncze przypadki, nie rzeczywiste zastosowanie jako środek płatniczy. Patrząc na kurs BTC nie ma co się dziwić. Po co miałbym płacić 1 BTC za lodówkę, skoro być może już za tydzień lodówka będzie warta 0.8 BTC. Po co miałbym sprzedawać lodówkę za 1 BTC skoro za tydzień ta lodówka będzie warta 1.2 BTC? Te bezsensowne spekulacyjne wahania kursu BTC czynią go bezużytecznym jako środek płatniczy. Dodatkowo, pomyślmy o tym ile transakcji na sekundę realizuje taka VISA czy MasterCard. To będą setki tysięcy lub miliony. Ile natomiast transakcji na sekundę obsłuży system bitcoina? Aż siedem. Siedem transakcji na sekundę. Nie siedem tysięcy, nie siedem miliony, nie siedem setek.

Tylko (dosłownie) 7 transakcji na sekundę.

Jeżeli miałoby dojść do używania kryptowalut do rzeczywistych płatności to musiałby to być inny system niż bitcoin. Niech nawet ta nowa hipotetyczna waluta będzie oparta o Bitcoin na tej samej zasadzie jak dolar był oparty o złoto. Płatności jednak musiałyby być realizowane przez inny system niż sam BTC bo ten jest po prostu niewydajny, nie skaluje się. Według Internetu ETH jest w stanie, w zależności od jakiś czynników, od 20k do 100k transakcji na sekundę.

Brak wartości wewnętrznej

Chciałbym podkreślić różnicę między BTC a dowolną inną walutą w powszechnym użyciu. Mimo, że waluty są fiducjarny to posiadają jakąś wartość. Reprezentują gospodarkę i politykę danego kraju/bloku. To ile eksportują, importują, produkują oraz geopolityka wpływa na ich wartość. W przypadku BTC tak nie ma. Nie ma on wartości użytkownej i jedyne co reprezentuje to spekulacje na zasadzie Teorii Większego Głupca. Zmniejsza to moje zaufanie do BTC — wrzucając kapitał w to aktywo całkowicie poddajemy się spekulacji i niczemu więcej.

Nasze rozumowanie co do predykcji wartości BTC związku z tym musi całkowicie opierać się o teorię gier próbującą rozpychać popkulturę. Niczym innym nie możemy się podeprzeć.

Czy jest odporny na aparat państwa?

Nawet jeżeli Państwa by zakazały złota, to dalej by ono było aktywem przechowującym wartość. Od tysięcy lat służyło jako pieniądz i tymczasowa walka aparatu państwowego ze złotem by nic nie zmieniła. Jeżeli dobrze kojarzę, to sam Pan opowiadał że ludzie w USA w 1933 roku nie oddali całego złota rządowi — zakopali je w ogródku itp. Czy bitcoin jako coś całkowicie cyfrowego byłby odporny na taki cios?

Przechować klucze elektroniczne zawsze można na jakimś pendrajwie, jednak za BTC nie stała by tradycja sięgająca tysięcy lat. Uważam za uzasadnione obawy, że jakiś większy atak państwa na BTC mógłby go zdławić. W czasach kryzysu gdyby złoto byłoby zakazane to i tak ludzie mogliby nim handlować bo jest fizyczne. W czasach kryzys gdyby BTC był zakazany nie byłoby to takie proste. Prawdopodobnie tylko nie liczna część osób wiedziałaby jak oraz nie bałaby się używać jakiś DarkNetów czy innych mechanizmów by obejść „monitoring” i cenzurę i móc handlować BTC.

Tether i ETFy

Kolejnym aspektem bitcoina, który mnie niepokoi jest obecność kryptowaluty USDT. Niby jest to bezpieczna kryptowaluta z rodziny 'stablecoinów’ to jednak nie jestem pewien czy powinniśmy mu ufać. Nie jestem ekspertem ale próbując się zorientować większe zaufanie udało mi się wyrobić wobec USDC, który nie jest popularny. Popularny i dominuje rynek kryptowalut USDT jako usprawnienie i reprezentant dolara. Audyty firmy Tether nie są do końca transparentne. Nie jest też tak że 1 USDT jest zabezpieczony przez 1 USD. Zabezpieczenie jest w różnych aktywach co mnie nie pokoi bo czyni to z Tethera złożony instrument finansowy, a nie po prostu reprezentację dolara. Obecnie handel na kryptogiełdach odbywa się w USDT. Prawda jest taka, że nie widzimy wyceny BTC/USD a wycenę BTC/USDT. Wszystko odbywa się przy założeniu, że 1 USDT = 1 USD. Czy aby na pewno tak jest? Czemu USDT tak dominuje rynek mając problemy z transparencją? Co jeżeli USDT okaże się przekrętem? Nawet banki ostatnio upadają, a czym w zasadzie jest Tether jeżeli nie bankiem? Skoro są zastrzeżenia do audytów a banki dziś potrafią upadać to skąd wiara że cały rynek krypto jest bezpieczny skoro wycena wszystkiego opiera się o „banknoty banku Tether” i mętne założenie '1 USDT = 1 USD’.

Zauważmy, że krypto stało się popularne na ulicy i wielu jest naganiaczy zwykłych ludzi co szukają pomysłu na lepsze życie. Nawet autorytety w świecie finansów naganiały ludzi na FTX który okazał się organizacją przestępczą. Binance również okazał się nie taki czysty — niezależnie od tego czy geopolityka miała wpływ na skazanie jego CEO.

Obecnie widzimy że wiele kryptogiełd oferuje derywatywy na bitcoina jak opcje czy kontrakty terminowe. Wszystko denominowane w USDT. Weszły na rynek również ETFy od Blackrocka. Nie rozumiem do końca czemu to takie popularne, ETFy na Bitcoin istniały już wcześniej. Sam rok temu kupiłem na nemieckiej Xetrze ETF 'Coinshare Bitcoin ETP’ i sprzedałem go gdy byłem +30%.

Tak czy siak, wielki fundusz Blackrock skupuje tego bitcoina. Nie ufam temu środowisku i boje się, że obecność mętnego Tethera, wielkich funduszy, koślawych derywatyw kryptogiełd okaże się zaawansowaną pułapką na bitcoina. Szczerze mówiąc, to zastanawiam się czy mógłbym zashortować bitcoina w odpowiednim momencie kontraktem terminowym (lub bazującym na nim CFD).  Mam tu na myśli kontrakt terminowy nie stworzony przez kryptogiełdy tylko stworzony przez giełdę surowców w Chicago — normalny kontrakt terminowy rynkowy notowany w dolarze. Wypatruję momentu załamania bitcoina i chciałbym na tym zarobić dolary, nie tetherowe banktony. Nie zdziwiłbym się jak by sam Tether okazał się koślawy i załamał cenę bitcoina.

Jak BTC zachował się podczas pandemii?

Skupmy się na datach 2020-01-17 – 2020-11-16. Tak na szybko obciąłem dane z Yahoo aby móc porównać kształtowanie się cen. Będziemy patrzeć na następujące instrumenty:

  • XAU/USD – tak oznaczę cenę kontraktów terminowych na złoto
  • BTC/USD – bitcoin
  • SP500 – Indeks S&P500

Wyliczmy dla naszej ciekawości również siłe względną złota względem btc. Czyli patrząc na proste rozumowanie ułamkowe dostaniemy ceny złota w bitcoinie:

Spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak BTC zachował się podczas pandemii. Zacznijmy od spojrzenia na ceny instrumentów w tym okresie. Na indeksie S&P500 bardzo wyraziście widzimy ogromny odpływ kapitału z rynku. Widzimy, że na tym benchmarku musieliśmy czekać wiele miesięcy aby kapitał wrócił do poprzedniego poziomu.

Na BTC również widzimy odpływ kapitału i wiele miesięcy musieliśmy czekać aby cena wróciła. Na złocie również widzimy odpływ kapitału. Nie dziwi nas to, skoro była panika na rynku to na pewno wiele osób co spekulowało czy inwestowało „cyfrowo” w złoto po prostu zwinęło swój kapitał.

Jednakże zauważmy, że złoto bardzo szybko odrobiło.

Spróbujmy zrobić tę analizę lepszą i przejdźmy na wykresy procentowe. Tzn zamiast widzieć absolutną cenę danego instrumentu będziemy patrzeć na procentową zmianą od początku wykresu. Zawsze będziemy rysować wraz z danym instrumentem procentową zmianę S&P500 aby porównać do benchmarku. Zaznaczymy poziomą kreską również poziom 0% aby ładnie ogarnąć wzrokiem jak się dany punkt w czasie ma do ceny początkowej. Na wykresie procentowym bardzo ładnie widać to co zauważyliśmy na cenach. Złoto straciło, ale obsunięcie ceny było małe w porównaniu do S&P500. Nie dość że szybko odrobiliśmy to widać było, że wraz z powrotem kapitału na rynki mieliśmy również zwiększenie cen złota. Możemy śmiało powiedzieć że złoto zdało tutaj egzamin jako obrońca kapitału.

Analiza zmian na BTC już nie wygląda tak różowo. Widzimy, że obsunięcie kapitału było większe nawet niż na benchmarku. Dodatkowo, BTC zaczął odrabiać wtedy kiedy kapitał wracał na rynek. Cena wywindowała w górę ostatecznie oraz odrobił obsunięcie miesiąc wcześniej niż benchmark to jednak jest to zupełnie nie porównywalne ze złotem. Bitcoin z całą pewnością nie zdał tutaj egzaminu jako obrońca kapitału. Po prostu jest aktywem silnie spekulacyjnym ale spekulacja zaczęła kierować ceną wtedy dopiero gdy kapitał zaczął wracać na rynek.

Zobaczmy jeszcze wykres gdzie wszystkie 3 instrumenty są razem:

Przewaga złota jest widoczna.

Na koniec zobaczmy jak w tym okresie zachował się nasz crossover XAU/BTC

Po cenie złota wyrażonej w bitcoinie widzimy, że gdy na rynku była panika cena złota wzrosła względem bitcoina. Co sugeruje nam, że w czasie kryzysu to jednak złoto jest aktywem pożądanym, nie bitcoin.  Wykres procentowy jest bezlitosny. Gdy rynek zalicza ogromne obsunięcie kapitału i jest panika, to cena złota w bitcoinie wzrasta aż o 80%.

Jak BTC zachował się podczas inwazji Rosji na Ukrainę?

Zróbmy identyczną analizę dla dat 2021-12-13 – 2024-04-04. Zacznijmy również od cen instrumentów. Najpierw ryzyko inwazji, a następnie inwazja przyczyniły się do odpływu kapitału z rynków.  Było trzeba czekać prawie rok aby indeks wrócił do poprzednich poziomów. Wykresy cen złota i bitcoina nie są tak klarowne jak poprzednio. Przejdźmy zatem od razu do analizy procentowej.  Tutaj widzimy, że złoto również zdało egzamin jako obrońca kapitału. Cena się obsunęła ale nie tak drastycznie jak rynku. Widzimy że obsunięcia kapitału na złocie nie są zabójcze. Widzimy również, że złoto ponownie odrobiło stratę w wycenie o wiele szybcije niż nasz benchmark.

Analiza dla BTC daje nam tragiczny obraz. Obsunięcie kapitału na bitcoinie jest znacznie większe niż na złocie. Mimo bycia szalonym aktywem spekulacyjnym to  odrobienie strat zajęło mu nawet dłużej niz benchmarkowi. Widzimy tutaj, że panika związana z wojną w Europie pozamiatała bitcoina. Czy zdał egzamin jako obrońca kapitału? Trzeba być szalonym, aby potwierdzić.

Zobaczmy jeszcze nasz crossover XAU/BTC.

Oraz przejdźmy od razu do analizy procentowej. Widzimy, że cena złota wyrażona w BTC wzrosła aż o ponad 150%.

Podsumowanie zachowania

Dwa kryzysy, które porównałem — pandemia oraz inwazja — pokazują że bitcoin nie nadaje się na obrońcę kapitału. Mimo posiadania technicznych cech dających mu podobieństwo to złota, to jednak rynkowe zachowanie jest zupełnie inne. Bitcoin jest aktywem spekulacyjnym i jego wycena jest wprost związana z kapitałem na rynku będącym w celach spekulacyjnych. Ceny złota wyrażone w bitcoinie jasno pokazują, że w dwóch omawianach sytuacjach to złoto było aktywem przechowującym wartość. Swoją drogą: ciekawi mnie czy ten crossover XAU/BTC nie jest jakimś ciekawym wskaźnikiem mogącym nas informować czy na rynku mamy doczynienia z kapitałem szukającym schronienia. Widzimy, że wycena drastycznie rośnie (80% i 150%) gdy kapital szuka schronienia i drastycznie maleje gdy kapitał wraca na rynki by spekulować.

Ogólne podsumowanie: Nie wierzę w Bitcoina.

Paweł Wieczorek

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCZAS BITCOINA OD NARODZIN DO GLOBALNEJ WALUTY BY PARKER A. LEWIS
Następny artykułGDZIE KUPIĆ KSIĄŻKI FUNDACJI INSTYTUT CARLA MENGERA?
Uwielbiam podróże, zwiedziłem do tej pory (17 września 2015) 142 kraje, w tym tak egzotyczne, jak: Surinam, obie Gujany, Fiji, Vanuatu, Madagaskar, Malawi, Bhutan. Rwanda, Burundi, Haiti czy Myanmar. W samej Ameryce Łacińskiej, do niedawna moim ulubionym regionie, byłem przynajmniej 70 razy. Myślę, że wreszcie należałoby zacząć te wspomnienia spisywać, tym bardziej, że jest co: 4 Mundiale piłkarskie, wyrok 10 lat więzienia w Peru, spotkanie w cztery oczy z generałem Pinochetem, potem w Chiapas, z subkomendante Marcosem, wyciągałem ludzi z więzień (Panama, Abu Dabi). wspólnik ukradł mi hotel na Karaibach i parę innych historyjek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here