Strona główna Artykuły Wojna dermatologii ze Słońcem

Wojna dermatologii ze Słońcem

36
0
PODZIEL SIĘ

MERCOLA.COM Analiza przeprowadzona przez lekarza ze Środkowego Zachodu

Światło słoneczne ma kluczowe znaczenie dla zdrowia, a jego unikanie podwaja wskaźniki śmiertelności i ryzyko zachorowania na raka. Ponieważ nowotwory skóry są najczęstszymi nowotworami w Stanach Zjednoczonych, medycyna dochodzi do wniosku, że należy unikać słońca. Jednakże najbardziej śmiertelne nowotwory skóry są związane z brakiem światła słonecznego.

Dermatologia, wspomagana przez czołową firmę marketingową, zmieniła swoją markę na walkę z rakiem skóry (i światłem słonecznym), stając się jedną z najlepiej opłacanych specjalizacji medycznych. Pomimo miliardów wydawanych rocznie, liczba zgonów z powodu raka skóry nie zmieniła się znacząco.

Zawsze wydawało mi się dziwnym, że wszyscy nalegali, abym unikał światła słonecznego i u używał filtry przeciwsłoneczne podczas aktywności na świeżym powietrzu, ponieważ zauważyłem, że światło słoneczne było wspaniałe i powodowało rozszerzenie żył, co wskazywało, że ciało bardzo pragnęło światła słonecznego. Później dowiedziałem się, że blokowanie naturalnego światła szkłem (np. oknami lub okularami) znacząco wpływa na zdrowie i że wiele osób skorzystało na zastosowaniu specjalistycznego szkła, które przepuszcza pełne spektrum światła.

Wiąże się to z jedną z moich ulubionych metod terapeutycznych, naświetlaniem krwi promieniami ultrafioletowymi, które zapewnia szeroki zakres naprawdę niezwykłych korzyści poprzez wprowadzenie światła ultrafioletowego słońca do organizmu.

Będąc w szkole medycznej, świadomy korzyści płynących ze światła słonecznego, uderzała mnie skrajna niechęć dermatologów do niego. Pacjenci byli stale ostrzegani, aby unikać światła słonecznego, a w północnych szerokościach geograficznych, gdzie ludzie cierpią na sezonowe zaburzenia afektywne, dermatolodzy wymagali nawet od studentów noszenia kremów przeciwsłonecznych i zakrywania większości ciała w pomieszczeniach.

W tym momencie moja perspektywa się zmieniła. Zacząłem się zastanawiać w jakim celu prowadzona jest ta „pochodząca od dermatologów krucjata przeciwko słońcu”. Co u licha jest nie tak z tymi ludźmi?.

Monopolizacja medycyny

Przez całe moje życie zauważam, że przemysł medyczny:

– promuje zdrowe działania, których ludzie raczej nie podejmą (np. ćwiczenia lub rzucenie palenia).

– promuje niezdrowe działania, na których przemysł zarabia duże pieniądze (np. jedzenie przetworzonej żywności lub przyjmowanie niezliczonej ilości szkodliwych leków).

– atakuje korzystne czynności, które są łatwe do wykonania (np. opalanie się lub spożywanie żółtek jaj, masła i surowego nabiału).

Wiele z tych kwestii wydaje się być zakorzenionych w kontrowersyjnej historii Amerykańskiego Stowarzyszenie Lekarzy (AMA). W 1899 roku ta borykająca się z trudnościami organizacja ożywiła się, oferując pieczęć AMA producentom, którzy po prostu ujawnili swoje składniki i reklamowali się w publikacjach AMA. Strategia ta w ciągu dekady pięciokrotnie zwiększyła przychody AMA z reklam i dziewięciokrotnie liczbę członków wśród lekarzy. Na przykład, AMA szeroko zachęcało do palenia papierosów, nawet gdy było wiadomo, że jest to niebezpieczne:

Następnie AMA zmonopolizowało medycynę, ustanawiając ogólną radę edukacji medycznej, która pozwoliła im stać się krajowym organem akredytującym szkoły medyczne, skutecznie eliminując nauczanie konkurencyjnych praktyk medycznych, takich jak homeopatia, chiropraktyka, naturopatia i, w mniejszym stopniu, osteopatia, ponieważ stany często odmawiały licencji absolwentom „nisko ocenianych” szkół.

AMA następnie jeszcze bardziej umocniła ten monopol, szeroko promując w mediach kampanie AMA przeciwko „medycznemu szaleństwu” (np. terapiom, do których nie mogli kupić praw) i mobilizując FDA lub FTC przeciwko konkurentom. Wiele niezwykłych innowacji medycznych zostało skutecznie wymazanych z historii, a część mojej pracy życiowej i wiele z tego, co stosuję w praktyce, to terapie, które AMA wymazała z historii.

Te monopolistyczne taktyki nigdy się nie skończyły. Na przykład po tym, jak dr Pierre Kory zeznał przed Senatem na temat stosowania iwermektyny w leczeniu COVID-19, spotkał się z intensywną reakcją mediów i profesjonalistów. Profesor William B. Grant wysłał następnie e-mail do Kory’ego, stwierdzając, że to samo robiono przez dziesięciolecia z badaniami nad witaminą D.

Uwaga:

Opublikowano kilka sfałszowanych badań, które „obaliły” iwermektynę, umożliwiając w ten sposób AMA wymazanie ogromnej ilości dowodów potwierdzających stosowanie iwermektyny – standardowa taktyka identyczna z tym, co zrobili 72 lata temu, aby pogrzebać ultrafioletowe napromieniowanie krwi.

Korzyści płynące ze światła słonecznego

Jedną z najstarszych sprawdzonych terapii w medycynie jest ekspozycja na światło słoneczne, które skutecznie leczyło grypę w 1918 roku, gruźlicę, i różne inne choroby.  Sukces kąpieli słonecznych zainspirował nawet rozwój ultrafioletowego napromieniowania krwi.

Biorąc pod uwagę jego bezpieczeństwo, skuteczność, bezpłatną dostępność i brak lobbystów, którzy mogliby go chronić, prawdopodobne jest, że ci, którzy dążą do zmonopolizowania medycyny, staraliby się ograniczyć publiczny dostęp do niego. Kampania medycyny przeciwko światłu słonecznemu była tak skuteczna, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z jego zalet, takich jak:

  1. zdrowie psychiczne – światło słoneczne ma kluczowe znaczenie dla dobrego samopoczucia psychicznego, zwłaszcza w stanach takich jak sezonowe zaburzenia afektywne, ale jego korzyści sięgają dalej, ponieważ ekspozycja na nienaturalne światło zakłóca rytm dobowy.
  2. zapobieganie nowotworom – obszerne badania epidemiologiczne wykazały, że kobiety z wyższą ekspozycją na promieniowanie słoneczne UVB miały o połowę mniejszą zachorowalność na raka piersi, a mężczyźni o połowę mniejszą zachorowalność na śmiertelnego raka prostaty. Ta 50% redukcja znacznie przewyższa skuteczność obecnych metod zapobiegania i leczenia. Podobnie, wielokrotnie zaobserwowano, że nienaturalne światło pogarsza wyniki leczenia raka.
  3. długowieczność i zdrowe serce – 20-letnie prospektywne badanie 29 518 szwedzkich kobiet wykazały, że osoby unikające światła słonecznego były o 60% bardziej narażone na ogólną śmierć (i o 130% bardziej narażone na śmierć niż grupa o najwyższej ekspozycji na słońce). Warto zauważyć, że palacze, którzy otrzymywali światło słoneczne, mieli takie samo ryzyko śmiertelności jak osoby niepalące, które unikały słońca, ponieważ największą korzyścią z ekspozycji na światło słoneczne jest zmniejszenie liczby zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych.

Uwaga: Związek między utratą naturalnego światła a schorzeniami takimi jak niepłodność, cukrzyca, rak, słabe krążenie, depresja, ADHD i słabe wyniki w nauce został omówiony w https://media.mercola.com/ImageServer/Public/2024/July/PDF/dermatologys-war-against-sun-pdf.pdf

Rak skóry

Według American Academy of Dermatology (Amerykańskiej Akademii Dermatologii), rak skóry jest najczęstszym nowotworem w Stanach Zjednoczonych, a obecne szacunki sugerują, że 1 na 5 Amerykanów zachoruje na raka skóry w ciągu swego życia. Każdego dnia raka skóry diagnozuje się u około 9 500 osób w Stanach Zjednoczonych.

Akademia podkreśla, że unikanie ekspozycji na promieniowanie UV jest najskuteczniejszym możliwym do uniknięcia czynnikiem ryzyka raka skóry, radząc ludziom, aby unikali solarium w pomieszczeniach i chronili skórę na zewnątrz, szukając cienia, nosząc odzież ochronną i stosując filtry przeciwsłoneczne o szerokim spektrum działania z SPF 30 lub wyższym. Skin Cancer Foundation twierdzi, że ponad dwie osoby umierają na raka skóry w USA co godzinę, co brzmi alarmująco. Przeanalizujmy, co to wszystko oznacza.

Rak podstawnokomórkowy

Rak podstawnokomórkowy (BCC) jest najczęstszym rakiem skóry, stanowiącym 80% przypadków, około 2,64 miliona Amerykanów diagnozowanych jest na niego rocznie. Czynniki ryzyka obejmują nadmierną ekspozycję na słońce, jasną karnację skóry i wywiad rodzinny. BCC występuje głównie w obszarach narażonych na działanie promieni słonecznych, takich jak twarz.

BCC rzadko daje przerzuty i ma wskaźnik śmiertelności bliski 0%, ale często nawraca (65%-95%) po usunięciu. Standardowe podejście do wycięcia często nie uwzględnia przyczyn leżących u podstaw, co prowadzi do wielokrotnych operacji i potencjalnego oszpecenia.

Chociaż BCC mogą odrastać, jeśli nie są leczone, nie znaczy to, że są bardzo niebezpieczne. Leczenie jest konieczne, ale nie pilne. Alternatywne terapie mogą skutecznie leczyć duże BCC bez oszpecającego zabiegu chirurgicznego.

Uwaga: Od czasu pojawienia się szczepionek przeciwko COVID-19 słyszałem o kilku przypadkach przerzutów BCC u osób zaszczepionych, ale nadal jest to niezwykle rzadkie.

Rak płaskonabłonkowy

Rak kolczystokomórkowy skóry (SCC) jest drugim najczęściej występującym rakiem skóry, z szacowaną liczbą 1,8 miliona przypadków w Stanach Zjednoczonych. Częstość jego występowania jest bardzo zróżnicowana ze względu na ekspozycję na światło słoneczne i wynosi od 260 do 4970 przypadków na milion osobolat. Wcześniej uważany za czterokrotnie mniej powszechny niż BCC, SCC jest obecnie tylko o połowę mniej powszechny.

W przeciwieństwie do BCC, SCC może dawać przerzuty, co czyni go potencjalnie niebezpiecznym. Jeśli zostanie usunięty przed przerzutami, wskaźnik przeżycia wynosi 99%; po przerzutach spada do 56%. W przypadku wczesnego wykrycia SCC średni wskaźnik przeżywalności wynosi 95%. Każdego roku w Stanach Zjednoczonych na SCC umiera około 2000 osób.

Uwaga: W przeciwieństwie do bardziej śmiertelnych nowotworów skóry, zgłaszanie BCC lub SCC nie jest wymagane. W związku z tym nie ma scentralizowanej bazy danych śledzącej ich występowanie, więc oficjalne dane są w dużej mierze szacunkowe.

Czerniak

Czerniak występuje w tempie 218 przypadków na milion osób rocznie w Stanach Zjednoczonych, a wskaźniki przeżycia wahają się od 99% do 35% w zależności od stadium zaawansowania w momencie diagnozy, średnio wynosząc 94%. Jednakże, mimo że czerniak stanowi jedynie 1% wszystkich diagnoz raka skóry, jest on odpowiedzialny za większość zgonów z powodu raka skóry. Łącznie w Stanach Zjednoczonych każdego roku odnotowuje się na niego nieco ponad 8000 zgonów.

Ponieważ wczesne wykrycie znacznie poprawia przeżywalność, w Internecie dostępnych jest wiele przewodników, które pomagają rozpoznać typowe objawy potencjalnego czerniaka.

Niezwykle ważne jest, aby zrozumieć, że czerniak jest powszechnie uważany za związany z ekspozycją na światło słoneczne, ale tak nie jest. Na przykład:

pacjenci z elastozą słoneczną, oznaką ekspozycji na słońce, byli o 60% mniej narażeni na śmierć z powodu czerniaka.

Czerniak występuje głównie w obszarach ciała o minimalnej ekspozycji na światło słoneczne, w przeciwieństwie do SCC i BCC, które są związane z regionami wystawionymi na działanie promieni słonecznych.

Osoby pracujące na zewnątrz, pomimo znacznie większej ekspozycji na promieniowanie UV, mają niższy wskaźnik zachorowań na czerniaka w porównaniu z osobami pracującymi w pomieszczeniach.

Wiele filtrów przeciwsłonecznych zawiera toksyczne substancje rakotwórcze (do tego stopnia, że Hawaje zakazały ich stosowania w celu ochrony….raf koralowych). Z drugiej strony, istniejące badania wskazują, że powszechne stosowanie filtrów przeciwsłonecznych nie zmniejszyło częstości występowania raka skóry.

Badanie na myszach mające na celu zbadanie czerniaka złośliwego wykazało, że myszy trzymane w symulowanym świetle dziennym rozwijają guzy wolniej i w mniejszym tempie w porównaniu do tych trzymanych w chłodnym białym świetle fluorescencyjnym. W wielu obszarach nastąpił znaczny wzrost zachorowań na czerniaka, co przemawia przeciwko temu, że światło słoneczne jest głównym problemem, ponieważ nie zmieniło się ono znacząco w ciągu ostatnich kilku dekad. Na przykład, weźmy pod uwagę dane z norweskiego rejestru nowotworów dotyczące czerniaka złośliwego.

Uwaga: Oprócz tych trzech nowotworów istnieją również inne (znacznie rzadsze) nowotwory skóry, z których większość nie została powiązana z ekspozycją na światło słoneczne. Jest to dowód na kolejne Wielkie Oszustwo w dermatologii!

Następujące kwestie powinny być dość jasne:

– zdecydowanie najczęstszy „rak skóry” nie jest niebezpieczny;

– „nowotwory skóry”, o które faktycznie należy się martwić, stanowią dość niewielką część istniejących nowotworów skóry;

– ekspozycja na światło słoneczne nie wywołuje najbardziej niebezpiecznych nowotworów.

Zasadniczo nie ma sposobu, aby uzasadnić „zakaz światła słonecznego” w celu „zapobiegania rakowi skóry”, ponieważ „korzyści” płynące z tego zalecenia są znacznie przewyższone przez jego szkodliwość. Jednak bardzo sprytna sztuczka językowa omija tę sprzeczność – jedna etykieta, „rak skóry”, jest używana do wszystkiego, co następnie selektywnie przyjmuje śmiertelność czerniaka, częstotliwość BCC i wrażliwość na światło słoneczne, jaką mają BCC i SCC. Zawsze mnie to irytowało, więc długo zastanawiałem się, dlaczego tak się dzieje.

Uwaga: Muszę podkreślić, że niektóre nowotwory skóry (np. wiele czerniaków) wymagają natychmiastowego usunięcia. Nie chodzi mi o to, by całkowicie unikać dermatologów, ale by rozważyć zasięgnięcie drugiej opinii u innego dermatologa, ponieważ istnieje wielu doskonałych i etycznych dermatologów.

Transformacja dermatologii

W latach 80. ub. wieku dermatologia była jedną z najmniej pożądanych specjalizacji w medycynie (np. dermatolodzy byli często określani mianem wyskakujących pryszczy). Obecnie jednak to dermatologia jest jedną z najbardziej pożądanych specjalizacji w medycynie, ponieważ dermatolodzy zarabiają 2-4 razy więcej niż zwykli lekarze, prowadząc znacznie mniej stresujący tryb życia. Stosunkowo nieznany blog autorstwa dermatologa Davida J. Elperna, M.D. w końcu wyjaśnił, co się stało:

„W ciągu ostatnich 40 lat byłem świadkiem zmian w mojej specjalności i jestem przerażony niechęcią moich kolegów do zajęcia się nimi. Trend ten rozpoczął się we wczesnych latach 80., kiedy Akademia Dermatologii (AAD) wyceniła swoich członków na ponad 2 miliony dolarów, by zatrudnić znaną nowojorską agencję reklamową w celu zwiększenia uznania opinii publicznej dla naszej specjalności. Szaleńcy ci zalecili „edukowanie” opinii publicznej o tym, że dermatolodzy są ekspertami w dziedzinie raka skóry, a nie tylko wyskakującymi pryszczami; i tak ustanowiono bezpłatny Narodowy Dzień Badań Przesiewowych w kierunku Raka Skóry [na mocy proklamacji prezydenckiej z 1985 r.].

Te badania przesiewowe służyły zwiększeniu niepokoju zdrowotnego społeczeństwa związanego z rakiem skóry i doprowadziły do wykonania ogromnej liczby drogich, mało wartościowych zabiegów w kierunku raka skóry i rogowacenia słonecznego (AK).

W tym samym czasie patolodzy rozszerzali swoje definicje czerniaka, co doprowadziło do „dryfu diagnostycznego”, który mylnie zwiększył częstość występowania czerniaka, podczas gdy śmiertelność pozostała na poziomie z 1980 roku. Jednocześnie nieczerniakowe nowotwory skóry są nadmiernie leczone przez armie chirurgów mikrograficznych, którzy często leczą nieszkodliwe nowotwory skóry za pomocą niepotrzebnie agresywnych, i kosztownych (lukratywnych) operacji”.

Ta zwiększona świadomość doprowadziła do dramatycznego wzrostu liczby badań przesiewowych i diagnoz raka skóry, napędzanych obawami zaszczepionymi w społeczeństwie przed ekspozycją na słońce. Wraz z tym nastąpił znaczny rozwój niezwykle lukratywnej chirurgii mikrograficznej Mohsa, promowanej jako złoty standard w leczeniu nowotworów skóry ze względu na jej precyzję i skuteczność w oszczędzaniu zdrowej tkanki.

Krytycy twierdzą jednak, że chirurgia Mohsa jest często nadużywana, napędzana raczej zachętami finansowymi niż koniecznością kliniczną, przyczyniając się do ogromnych kosztów opieki zdrowotnej.

Uwaga: Często spotykamy się z pacjentami, u których wystąpiły powikłania po tych operacjach.

Komercjalizacja dermatologii została dodatkowo wzmocniona przez wejście na rynek firm private equity. Firmy te nabyły gabinety dermatologiczne, czasami zatrudniając w nich osoby niebędące lekarzami, aby zmaksymalizować rentowność. Trend ten wzbudził obawy o jakość opieki, z doniesieniami o błędnych diagnozach i nadmiernym leczeniu, szczególnie w przypadku wrażliwych populacji, takich jak mieszkańcy domów opieki – do tego stopnia, że „New York Times” opublikował w 2017 r. dochodzenie w sprawie tej wyzyskującej branży.

Co więcej, przejście w kierunku modeli nastawionych na zysk w dermatologii wywołało debaty etyczne w społeczności medycznej. Niektórzy dermatolodzy wyrazili obawy dotyczące monetyzacji (utowarowienia) leczenia raka skóry i erozji tradycyjnych relacji lekarz-pacjent na rzecz bardziej transakcyjnych interakcji. Pomimo tych wyzwań, dermatologia pozostaje lukratywną dziedziną, przyciągającą zarówno specjalistów medycznych, jak i inwestorów poszukujących zysków finansowych z usług pielęgnacji skóry.

Wiele osób z kolei pada ofiarą tych wyzyskujących praktyk. Na przykład popularny komik Jimmy Dore niedawno opisał Wielkie Oszustwo Dermatologiczne po tym, jak zdał sobie sprawę, że sam padł jego ofiarą.

Zmiany w raku skóry

Biorąc pod uwagę, ile wydaje się na walkę z rakiem skóry, można by oczekiwać pewnych rezultatów. Niestety, podobnie jak w przypadku wielu innych aspektów przemysłu nowotworowego, tak się nie stało. Zamiast tego diagnozuje się coraz więcej (wcześniej łagodnych) nowotworów, ale w większości przypadków nie nastąpiła znacząca zmiana wskaźnika umieralności.

Najlepszym dowodem na to jest badanie, które wykazało, że prawie cały wzrost zachorowań na „raka skóry” dotyczył czerniaków w stadium 1 (które rzadko powodują problemy):

Inne badanie dokładnie ilustruje rezultat naszej wojny z rakiem skóry:

Wreszcie, ponieważ wiele osób podejrzewało, że szczepionki przeciwko COVID mogą prowadzić do wzrostu zachorowań na czerniaka (lub inne nowotwory skóry), zebrałem wszystkie dostępne roczne raporty American Cancer Society w kilka wykresów:

Wnioski:

Potrzeba stworzenia przez dermatologię czarnego charakteru (Słońca) w celu usprawiedliwienia przymusu jest prawdopodobnie jedną z najbardziej szkodliwych rzeczy, jakie medycyna wyrządziła światu. Na szczęście nienasycona chciwość przemysłu medycznego posunęła się podczas COVID-19 za daleko, a opinia publiczna zaczyna teraz kwestionować wiele innych wyzyskujących i nienaukowych praktyk, którym jesteśmy poddawani, więc mam szczerą nadzieję, że nasze społeczeństwo zacznie ponownie badać katastrofalną wojnę dermatologii ze słońcem.

Uwaga autora: Jest to skrócona wersja pełnowymiarowego artykułu, w którym omówiono również bezpieczniejsze sposoby leczenia lub zapobiegania rakowi skóry oraz podejścia żywieniowe (np. unikanie olejów z nasion), które ułatwiają zdrową ekspozycję na słońce. Aby zapoznać się z całym artykułem, zawierającym bardziej szczegółowe informacje i źródła: The Forgotten Side of Medicine który znajduje się ns Substack. Autorem artykułu jest: A Midwestern Doctor (AMD)

O autorze

A Midwestern Doctor (AMD) jest certyfikowanym lekarzem ze Środkowego Zachodu USA i wieloletnim czytelnikiem Mercola.com. Doceniam jego wyjątkowy wgląd w szeroki zakres tematów i jestem wdzięczny za dzielenie się nimi. Szanuję również jego pragnienie zachowania anonimowości, ponieważ nadal jest na pierwszej linii frontu, lecząc pacjentów.

Aby znaleźć więcej prac AMD, koniecznie sprawdź The Forgotten Side of Medicine na Substack.

DISCLAIMER:

Informacje zawarte na tej stronie nie mają na celu zastąpienia indywidualnej relacji z wykwalifikowanym pracownikiem służby zdrowia i nie stanowią porady medycznej. Jest ona przeznaczona do dzielenia się wiedzą i informacjami pochodzącymi z badań i doświadczeń dr Mercoli i jego społeczności. Dr Mercola zachęca do podejmowania własnych decyzji dotyczących opieki zdrowotnej w oparciu o własne badania i we współpracy z wykwalifikowanym pracownikiem służby zdrowia. Jeśli jesteś w ciąży, karmisz piersią, przyjmujesz leki lub cierpisz na jakąś chorobę, skonsultuj się z lekarzem przed użyciem produktów opartych na tych treściach. Jeśli chcesz wykorzystać artykuł na swojej stronie, kliknij tutaj. Niniejsza treść może być kopiowana w całości, z zachowaniem praw autorskich, danych kontaktowych, kreacji i informacji, bez specjalnej zgody, jeśli jest wykorzystywana wyłącznie w formacie non-profit. Jeśli pożądane jest jakiekolwiek inne wykorzystanie, wymagana jest pisemna zgoda dr Mercoli. Regulamin – zaktualizowana polityka prywatności

© 1997-2024 Dr Joseph Mercola. Wszelkie prawa zastrzeżone.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPokolenie XXI wieku
Następny artykułRYZYKO ZAKWASZENIA W DIECIE WYSOKOBIAŁKOWEJ
Uwielbiam podróże, zwiedziłem do tej pory (17 września 2015) 142 kraje, w tym tak egzotyczne, jak: Surinam, obie Gujany, Fiji, Vanuatu, Madagaskar, Malawi, Bhutan. Rwanda, Burundi, Haiti czy Myanmar. W samej Ameryce Łacińskiej, do niedawna moim ulubionym regionie, byłem przynajmniej 70 razy. Myślę, że wreszcie należałoby zacząć te wspomnienia spisywać, tym bardziej, że jest co: 4 Mundiale piłkarskie, wyrok 10 lat więzienia w Peru, spotkanie w cztery oczy z generałem Pinochetem, potem w Chiapas, z subkomendante Marcosem, wyciągałem ludzi z więzień (Panama, Abu Dabi). wspólnik ukradł mi hotel na Karaibach i parę innych historyjek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.