PODZIEL SIĘ

Kryzys2020

Autor: Ron Paul[1]

Rządy uwielbiają kryzysy, ponieważ kiedy ludzie się boją, są bardziej skłonni pogodzić się z rezygnacją ze swych swobód. Wystarczają im wtedy obietnice, że rząd się nimi zajmie. Na przykład po 11 września Amerykanie zaakceptowali niemal bez sprzeciwu całkowite zniszczenie ich swobód obywatelskich w zamian za puste obietnice bezpieczeństwa, jakie gwarantować miała im ustawa znana jako PATRIOT Act.

Na ironię zakrawa fakt, że ci sami Demokraci, którzy jeszcze miesiąc temu próbowali oskarżyć prezydenta Trumpa o nadużycie władzy, domagają się dzisiaj, aby administracja sięgnęła po specjalne uprawnienia i zdobyła się na bardziej energiczna walkę z wirusem, który do tej pory zabił mniej niż 100 Amerykanów.

Ogłaszając w piątek (13 marca 2020 – przyp. jmf) nagły przypadek epidemii, prezydent Trump stwierdził, że w tej sytuacji ma prawo do objęcia kwarantanną osób podejrzanych o zarażenie wirusem i, jak pisze Politico, „w celu powstrzymania i rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych ma prawo zatrzymać i przejąć każdy samolot, pociąg lub samochód,”. Może nawet wezwać wojsko do utworzenia kordonu sanitarnego wokół amerykańskich miast lub stanów.

Przedstawiciele władzy na terenach stanów i czy władze lokalne również kochają panikę. Burmistrz miasta Champaign w stanie Illinois podpisał dekret wykonawczy, w którym ogłosił, że uprawniony jest do nałożenia na każdego obywatela zakazu sprzedaży broni i alkoholu, oraz odcięcia go od gazu, wody lub energii elektrycznej. Gubernator Ohio zamknął właśnie cały swój stan.

Głównym siewcą strachu w administracji Trumpa jest bez wątpienia Anthony Fauci, szef Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych w National Institutes of Health. Fauci jest w mediach na okrągło, jego oficjalnym zadaniem jest przeciwstawianie się kłamstwom medialnym, które mogą wywołać jeszcze większą panikę. Ostatnio zeznał jednak przed Kongresem, że śmiertelność z powodu koronawirusa jest dziesięciokrotnie wyższa niż w przypadku typowej grypy sezonowej. Twierdzenie to nie ma jakichkolwiek podstaw naukowych.

W programie „Face the Nation” Fauci dołożył wszelkich starań, aby dodatkowo zniszczyć już i tak podupadającą gospodarkę kraju, stwierdzając m.in. „dla przykładu, sam zrezygnowałem z pójścia do restauracji”. Fauci domaga się zamknięcie całego kraju przez 14 dni.

I co go tak niepokoi? Zwykły drobnoustrój? Wirus, który do tej pory zabił nieco ponad 5000 na całym świecie i mniej niż 100 w Stanach Zjednoczonych? Natomiast gruźlica, stara, znana  choroba, o której obecnie niewiele się mówi, tylko w 2017 roku zabiła prawie 1,6 miliona osób. Gdzie jest panika z tego powodu?

Ludzie, tacy jak Fauci i im podobni nie tylko pobudzają w społeczeństwie lęk, oni w sposób patologiczny pogorszają sytuację. Ewentualny stan wojenny, o którym władze marzą, sprawi, że zamiast wyjść na dwór, na pole, na plażę, gdzie słońce i świeże powietrze pomogłyby zwiększyć odporność organizmu człowieka, oni pozostaną stłamszeni w swych domach poddając się nastrojowi paniki wywołanej przez tych zwolenników strachu, umożliwiając tym samym, dalsze rozprzestrzenianie się choroby, chociażby wtedy, gdy spanikowany tłum walczy w supermarketach Walmart czy Costco o ostatnią rolkę papieru toaletowego.

Szaleństwo związane z koronawirusem nie ogranicza się do polityków i środowiska medycznego. Szef neokonserwatywnej Rady Atlantyckiej napisał w tym tygodniu wstępniak wzywający NATO, aby w oparciu o Artykuł 5 deklaracji wojny, wypowiedzieć wojnę wirusowi COVID-19! Czy zamierzają wysłać czołgi i drony, aby zmiotły tych mikroskopijnych wrogów? – tego nie pisze.

Ludzie powinni zadać sobie pytanie, czy „pandemia” koronawirusa nie jest przypadkiem  wielką mistyfikacją, której faktycznym celem i głównym niebezpieczeństwem epidemiologicznym jest wyolbrzymiane zagrożeń przez ludzi, którzy z powstałej paniki chcą  czerpać korzyści finansowe, i politycznie. Nie znaczy to wcale, że choroba jest nieszkodliwa. Nie mam wątpliwości co do tego, że ludzie z powodu koronawirusa będą umierać. Osoby należące do kategorii bardziej podatnych na zagrożenie powinny zatem podjąć szczególne środki ostrożności, aby ograniczyć ryzyko narażenia się na kontakt z wirusem. I to jest zupełnie realne i praktyczne do wykonania.

Rząd jednak przesadza z zagrożeniem wykorzystując je jako pretekst do zwiększenia swej władzy kosztem coraz większego ograniczania naszych swobód. Kiedy „zagrożenie” minie, już nam nigdy tych wolności nie oddadzą.

Link do oryginalnego tekstu: http://ronpaulinstitute.org/archives/featured-articles/2020/march/16/the-coronavirus-hoax/?fbclid=IwAR0Dsjay9dBlEzEONaTF4Fa3I5xwEMZIJQel7kYoY3tgcbnPsdqgWCus1S8

Copyright © 2020 RonPaul Institute.

[1] Polityk urodzony w 1935 roku. Z wykształcenia lekarz. Wieloletni członek Kongresu USA ze stanu Teksas, człowiek znany jako piewca wolności i amerykańskiej Konstytucji. Nigdy w swojej blisko 40.letniej karierze politycznej nie głosował za podniesieniem podatków. Krytyk interwencjonizmu gospodarczego, profinflacyjnej polityki monetarnej, matactw Rezerwy Federalnej, a zwłaszcza ciągłych wojen wywoływanych przez Waszyngton pod byle jakim pretekstem, i to z pogwałceniem zasad Konstytucji.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułExpert w Bentleyu
Następny artykuł
Uwielbiam podróże, zwiedziłem do tej pory (17 września 2015) 142 kraje, w tym tak egzotyczne, jak: Surinam, obie Gujany, Fiji, Vanuatu, Madagaskar, Malawi, Bhutan. Rwanda, Burundi, Haiti czy Myanmar. W samej Ameryce Łacińskiej, do niedawna moim ulubionym regionie, byłem przynajmniej 70 razy. Myślę, że wreszcie należałoby zacząć te wspomnienia spisywać, tym bardziej, że jest co: 4 Mundiale piłkarskie, wyrok 10 lat więzienia w Peru, spotkanie w cztery oczy z generałem Pinochetem, potem w Chiapas, z subkomendante Marcosem, wyciągałem ludzi z więzień (Panama, Abu Dabi). wspólnik ukradł mi hotel na Karaibach i parę innych historyjek.

29 KOMENTARZE

    • Proszę, oo przykład jak działa wirus. Niszczy płuca, ale i odbiera rozum.
      Takich przypadków będzie coraz więcej.
      Hej, Nie, wyrazy współczucia.

    • 1. wirus zostaje odkryty w Wuhan gdzie znajduje się labolatorium, które prowadzi badania między innymi nad bronią biologiczną, mutacjami wirusów itd. Dobrze wiemy, że to właśnie światowe potęgi czyli USA, Chiny, Rosja zajmują się badaniami nad bronią biologiczną.
      2. wirus dociera do Europy
      3. USA zamyka granice dla obywateli krajów Europejskich OPRÓCZ Wielkiej Brytanii.
      4. Cała Europa ma kwarantannę OPRÓCZ Wielkiej Brytanii.
      5. Właśnie w Wielkiej Brytanii znajduje się instytut badawczy Pirbright, który od 2014 prowadzi badania nad szczepionką na koronawirusa, a dokładnie 13 marca na Google Patenty pojawiła się informacja, że szczepionka została opatentowana i ma status „active”
      6. Laboratorium Pirbright jest finansowane przez rząd brytyjski i UWAGA! Amerykańską Fundację Billa i Melindy Gates „Welcomme Trust”
      7. Bill Gates właśnie odszedł z Microsoft twierdząc, że woli poświęcić się działalności charytatywnej i skupić na badaniach „przeciwirusowych”, ratowaniu świata i przeciwdziałaniu efektowi cieplarnianemu. No cóż za wspaniałomyślność ?! (Dla mnie oznacza to definitywnie, że w labolatorium i produkcji leków/ szczepionek widzi wiekszy zysk niż w pracy dla Microsoftu! )
      8. Bill Gates, Trump, i inne osobowości polityczne i gospodarcze należą do znanej grupy Bilderberg, która jak wiadomo podejmuje decyzje o wszystkim o czym my myślimy, że decyduje rząd.
      9. Dlaczego USA próbuje zapłacić teraz niemieckiemu labolarorium za wykupienie dopiero co odkrytego leku na wirusa i mieć na niego wyłączność?
      10. Jaki jest związek Wielkiej Brytanii, Chin i USA w całej tej sprawie ???? Czy przypadkiem nie chodzi o destrukcje finansowej i gospodarczej sytuacji Europy ? O zadłużenie krajów europejskich, które doprowadzi do zapożyczenia się kraju w Banku Centralnym, który należy do kogo ? Znowu Amerykanin? Tak. Rodzina Rodshieldów (również należą do Bilderberg)
      11. Nie wspomnę o tym, że Wielka Brytania niedawno wystąpiła z Unii Europejskiej – przypadek? Nie sądze.
      Jedno jest pewne – jesteśmy pionkami, mrówkami, zabawkami do testów i gierek polityczno – ekonomicznych i gówno za przeproszeniem możemy w obliczu tych, którzy o nas decydują a my nawet o nich nie mamy pojęcia bo na codzień pokazuje się nam polityków, oficjalne twarze, oficjalne fakty i ich oficjalne wersje. Siedźcie ludzie w domu. Będą nami rządzić jak będą chcieli i nic z tym nie zrobimy, ale niech zaraza sobie pójdzie to chociaż pojedziemy sobie na wakacje po tym całym cyrku.
      To nie jest tekst mający na celu zniesławienie konkretnej osoby, ugrupowania, rządu czy państwa. Są to osobiste, subiektywne przemyślenia nie mające na celu nic poza wzbudzeniem w Was subiektywnych przemyśleń, że warto patrzeć na to czego nam nie pokazuja palcem. W każdej sytuacji jaka spotyka nas w życiu.

  1. Dane nt. gruźlicy, czyli 1,6 miliona zmarłych osób rocznie, są prawdziwe. Potencjał tej choroby stale rośnie. W dość wolnym tempie. Czy w związku z tym, nie trzeba się przejmować COVID-19, której liczba zgonów wynosi ok. 100 w USA?
    We Włoszech np. w ciągu JEDNEJ DOBY na COVID-19 zmarło 349 osób. I zachorowalność, zarówno jak umieralność, stale rośnie. Wydaje się, że w Chinach i Korei Płd. sytuacja powoli się stabilizuje – ale dlatego, że tam zastosowano radykalne środki: w Chinach izolacja i zamykanie całych miast, w Korei Płd. testy, w szczytowym okresie na poziomie 20 tys. dziennie. Co by było, gdyby się – jak proponuje autor – nie przejmować, nie izolować, nie testować? Nie ma na razie barier dla rozprzestrzeniającego się wirusa, oprócz radykalnych działań typu izolacja i testy, nie ma szczepionki i antidotum. Jaki jest w takim przypadku potencjał śmiertelności COVID-19? Korea Płd: 0,7%, Chiny ok. 3,5%, Włochy 5,8%. Przyjmijmy średnio 2%. Jaka jest potencjalna śmiertelność przy zarażaniu połowy populacji naszego globu? 7,6 mld. x 0,02 = 76 mln. Jest różnica między potencjałem COVID-19 a gruźlicą? Mniej więcej jak różnica pomiędzy 76,0 mln. a 1,6 mln. (rocznie). Przy zarażeniu 25% populacji różnica potencjału śmiertelności – ilościowo – nadal jest ponad 20 razy większa. Przy zarażeniu 75% populacji? Nie trudno wyliczyć.

    • W zeszłym roku we Włoszech zginęło z powodu grypy więcej ludzi niż
      w tym roku z powodu COVID,19. Ilość osób w kwarantannie nie świadczy o tym,
      że epidemia jest groźna. Szczepionek nie ma, bo testy wymagane przez FDA trwają 5-10 lat.
      Rząd futruje banki, a zagrożony obywatel musi to wszystko finansować. Lepiej byłoby uwolnić farmaceutów
      od regulacji. Śmiertelność, którą pan podaje dotyczy najprawdopodobniej ludzi z grupy ryzyka, a nie całej populacji.
      Takie kłamstwa kolportuje p. Fauci i jemu podobni siewcy strachu.
      P.S. Jednej doby zmarło 349 osób, ale drugiej doby nie zmarł nikt, albo kilka osób.

      • Czy Pan się dobrze czuje? Nie było dnia we Włoszech bez zgonu od 23/02/2020. Ostatnie przyrosty dzienne (trzy ostatnie dni): 368, 349, 345. To nie jest żadna mistyfikacja, a prezentując takie poglądy, jak ww. naprawdę pracujecie na łatę oszołomów. Gospodarczo jest Pan z mojej bajki, ale niech Pan nie stara się być wbrew faktom pod prąd.

        • W 2018 roku śmiertelność we Włoszech wynosiła 10,47 osób na 1000 mieszkańców
          na 1000 osób, czyli 10474 osób na 1 milion. Populacja Włoch w 2018 wynosiła ok. 60,5 miliona.
          Jak to podzielisz wyjdzie ci, że dziennie umiera ponad 1770 osób, a więc 5 razy więcej
          niż obecnie na wirusa wg twoich danych. I kto jest oszołomem?

          • Prawdziwa śmiertelność jest na poziomie 0,1%, 90% nie ma objawów, mała wykrywalność we Włoszech dlatego duża śmiertelność, tak naprawdę we Włoszech jest zarażonych ponad 1,5mln osób 😉 Pandemii nie można w żaden sposób zachamować.

  2. Cytat: „P.S. Jednej doby zmarło 349 osób, ale drugiej doby nie zmarł nikt, albo kilka osób”. Jest to po prostu nieprawda, do czego Pan się w ogóle nie odniósł.

    Odnosząc się zaś do Pana nowego wpisu – jak można zestawić zgony ogółem ze zgonem z jednej przyczyny. Niech poda Pan dzienną śmiertelność na grypę versus dzienną śmiertelność na Covid w Włoszech. Od startu epidemii we Włoszech średnio umiera na Covid blisko 100 osób dziennie (wskaźnik oczywiście rośnie z każdym dniem, jako że śmierć następuje ok. 17 dni od zakażenia, a epidemia nie osiągnęła jeszcze szczytu, na OIOMACH Włosi mają obecnie ponad 2000 osób). Problemem tej choroby nie jest natomiast wysoka śmiertelność, a zatkanie służby zdrowia. Wg obliczeń Amerykańskich lekarzy strategia nic nie robienia doprowadziłaby do śmierci 2,2 mln osób w jednym sezonie zachorowań. Faktycznie mistyfikacja.

    • Dane amerykańskich lekarzy nt. śmiertelności nie są dla mnie wyrocznią.
      zwłaszcza w odniesieniu do Włoch. Służba zdrowia USA jest dzisiaj w rękach
      państwa, któremu zleży na strachu i panice. Rządzą sobie bez konieczności przestrzegania
      prawa. Amerykański lekarz rządowy od korona wirusa, dr Anthony Fauci kłamie jak z nut.
      I mamy się opierać na szacunkach amerykańskich lekarzy? I do not think so!

  3. Od co najmniej 3 lat liczba umierających we Włoszech
    jest stała. teraz też się nie podniosła. Skoro wyzdrowieli chorzy
    z innych sektorów, to może wirus nie jest taki zły. Raz umierają na wirusa,
    innym razem na coś innego. Mnie nie chodzi o pojedynek słowny czy semantyczny, lecz
    o rozsądek. Mam rodzinę w USA i setki znajomych. Oni nie widzą jakichś zagrożeń, bo nie biorą poważnie
    oświadczeń polityków i trzeźwo patrzą co sie wokół nich dzieje. Życie w czasach zarazy przebiega
    w miarę normalnie, a na pewno nie różni się wiele od tego co było w marcu 2019 czy 2019. .

  4. Do Pana Jan.M.Fijor
    W pełni popieram pańskie stanowisko.Sam jestem lekarzem.Statystyki nie kłamią.Niestety nie ma pewnośći co do skuteczności kwarantanny,gdy czynnik chorobowy jest na zewnątrz jej.Nie jesteśmy w stanie opanować rozprzestrzeniania wirusa.Jeżeli osoba zarażona bezobjawowa zaraża ,to wiadomo że za kilka dni liczba zarażowych wzrośnie ok.dwukrotnie/lub więcej,toć dane pochodzą od tylko zarejestrowanych przypadków/.By oszacować prawdziwą statystykę zapadalności i śmiertelności,musi minąć czas,po prostu epidemia musi wygasnąć.Nie chcę przytaczać statystyki np wirusowego zapalenia wątroby t.C etc.
    Jedno jest bardzo prawdopodobne-wszyscy bardzo zbiedniejemy.Od biedy niedaleko jest do wojenki.
    A poza tym potrzeba nam więcej hartu ducha,odwagi i wiary.

  5. Świat jeszcze niejednym na zaskoczy. Obawiam się, że najciekawsze dopiero przed nami. Po tak dużych wydarzeniach na świecie, ludzkość zazwyczaj się zmienia. Czyżbyśmy byli świadkami nowego człowieka 3.0?

    • Prorocze słowa. Już dzisiaj słyszę komunikaty z USA, że doszło do zmiany systemu, resetu, czy wręcz
      przewrotu. Mówi się o Nowej Ameryce. Na pewno jednak rząd przejmuje gospodarkę. Czy Donald Trump staje się
      powoli dyktatorem? Tego jeszcze nie wiadomo, ale pewne jest, że przekazanie do FED tak dużej władzy, czyli nielimitowanej emisji
      pieniądza, to krok w tym kierunku.

  6. Chiny wygrały globalizację dlatego USA musiały zakończyć globalizację. Wojna między USA a Chinami to była tylko kwestia czasu. Tradycyjna, otwarta wojna byłaby o wiele mniej efektywna, USA zaatakowały Nowy Jedwabny Szlak bronią biologiczną.

    • Ja myślę, że to nie jest tylko wojna z Chinami, lecz próba zniewolenia
      całego świata przez środowisko banku centralnego FED. Koronawirus to tylko
      pretekst do działań paraliżujących ewentualny protest. Najpierw USA usprawiedliwiało
      wirusem krach gospodarczy, teraz wykorzystują wirus do uratowania narodu (a ściślej
      jego elit) przed upadkiem. I to jest znacznie groźniejszy proces niż pandemia

      • Tak jak napisałem: atak na Jedwabny Szlak czyli na Chiny i państwa je wspomagające czyli Włochy, Iran między innymi. Wypuścili najpierw wirus, później wywołali krach na ropie (by zaszkodzić Iranowi i Rosji). Liczą na masowe bankructwa firm na świecie by wprowadzić nowy Plan Marshalla, udzielać kredytów bankrutom, wykupywać za bezcen.

  7. Korona wirus, jak cały czas przypuszczałam, to broń biologiczna, ale też maska, pod którą kryje się wiele nowego i złego.

  8. Ani się człowiek szary nie obejrzy, a dosłownie, w oka mgnieniu, wszystkie drogi wiodące do wolności są wokół niego zablokowane. W oka mgnieniu! Nie mamy nic do powiedzenia, my szare masy, wodzone przez możnych tylko dla ich egoistycznych celów.Szykują nam niespodziankę ( bo nic nie dzieje się na próżno i to, w tak wielkim wydaniu) wielką, niemiłą niespodziankę. Znajomi twierdzą, że za dużo jest ludzi na świecie i to przytłacza Naturę. Nie jest wstanie wszystkich wyżywić.Wojny, to za mało by wybić połowę ludzkości. Smutne, ale prawdziwe. Głowa rządząca wyjdzie z tego cało. Reszta, ręce i nogi, jest już w nadmiarze. Elitom nie potrzeba tylu niewolników. Elity wpadły na pomysł zwalić wszystko na małego wirusa. Cóż, to tylko produkt Natury.
    W USA, gdzie mieszkałam , i mam znajomych, doszły mnie wieści, że dzieją się tam rzeczy niesamowite. Popłoch, przynajmniej w Los Angeles i Orange County. Puste półki. Kraj Indian
    ( zagnanych jak zwierzęta do rezerwatów) gdzie ostatnia wojna była w latach 1861-1865 wojna zwana Secesyjną, wszystkie niewiasty jedynie żegnały swoich mężczyzn wyruszających na wojnę , ale poza granicami USA. W tym czasie Hollywood kręciło romanse z Ritą Hayworth.
    Stany Zjednoczone oberwały tylko w Pearl Harbor. Obecnie mieszkańcy USA ludzie wychowani na bajkach typu Super Men, mają niewielkie pojęcie o wszystkim. Ich mózgi przeszły pranie na wszystkich płaszczyznach życia.Toteż nagle, niczym zimny prysznic spadła na nich wielka bomba zwana pandemia korona wirus.Właśnie w tej chwili miałam telefon z Santa Monica gdzie koleżanka mieszka, i oznajmiła mi że żyje w strachu, i nie powinnam się z tego śmiać, a młodzi mają to za nic i włóczą się po ulicach nie dbając o przepisy.

  9. Trudno się z panią nie zgodzić. Z powyższego powodu uważam Kalifornię, obok Indii jako jedno z dwóch najbardziej koszmarne miejsce na świecie.
    Jak chodzi o wojny, to wygrały jedną: wojnę domową. Pozostałem przerżnęli, po każdej z nich było juł tylko gorzej.

    • Tak jest, Panie, Janie Fijor. Ciepło tego stanu i bezpieczeństwo jutra rozleniwia i wypacza ludzi. Kropla deszczu sprawia panikę na freeway’ach. Tam jest taki smog o jakim się w Polsce nie śniło. Niebo w kolorze tektury, powietrze szczypie w oczy i boli głowa.Ale to ich nie bardzo obchodzi bo się z tym zrośli. Pan, jako podróżnik, wiele wie o świecie z własnego doświadczenia. A co się stanie gdy Yellowstone da znać? Ludzie wychowani na idiotycznie roześmianych serialach staną z rozdziawionymi ustami , bezradni. Co się dzieje? Są jak kury wypuszczone z pawilonu hodowlanego na wolność.Dla kur świat poza murami, gdzie się urodziły, jest światem nieznanym i strasznym., jak obca planeta.
      Wracając do tematu owego wirusa, koleżanka wczoraj dodała, że ma wiadomości z pierwszej ręki z Chin, gdzie podobno ludzie umierają na ulicach, i na ławkach w parku. Nie wiem, skąd ci jej znajomi wiedzą, na co ci ludzie zmarli. Może z głodu, przemarznięcia, może na zawał serca i czy w ogóle? Nikt z nas, mieszkających „daleko od szosy”, tego nie sprawdzi.Nie sprawdzimy na co zmarło 27 osób w szpitalu w Rzymie, ani 349 w Madrycie. Powodem śmierci jest wiele chorób, przyczyniają się do tego też wypadki. Siedzimy w domach skąd każą nam nie wychodzić, i zdajemy się na wiadomości od mediów. A jak wiemy, są one pod nadzorem rządzących krajem, i muszą śpiewać na rządowa nutę. Patrząc na mapę świata widzimy jak na dłoni, co i kto komu podlega.Mówienie na okrągło na ten jeden temat, zaczyna sterować psychiką niczym hipnoza. Będą ci tak długo wmawiać owego wirusa ,że siłą rzeczy zachorujesz na tę wyimaginowana chorobę we własnym łóżku. Być może, że pod tą zasłona wypuszczą coś na prawdę groźnego.I powtórzę, ta maska została założona nie po próżnicy.

  10. Znalazłam stary tekst z 2012 roku. Jest bardzo ciekawy , i na pewno ma związek z tym co teraz dzieje się na świecie. Wczoraj wieczorem w TV, był odcinek serialu „Archiwum X” pt. Pokonać przyszłość. Jest tam mowa o pewnym zagadkowym wirusie.Podobno przybył on z kosmosu.
    Między innymi , gdzieś, na ziemiach USA, pokazane są pola kukurydzy transgenicznej, a obok niej stoją budynki gdzie hoduje się wielkie pszczoły.One mają za zadanie przenosić wirusa zawartego w pyłkach roślin, wspomnianej kukurydzy. Oczywiście wszystko jest tajne, a mądrzy ludzie podlegają kasacji.Wirus ten czyni z ludzi wylęgarnie „obcych”.
    Zastanawiam się, co będzie, jeśli władze wpadną na pomysł przymusowych szczepionek w związku z obecną pandemią.( nie wiadomo do końca co to jest, ale skoro jest ,to nie dla zabawy).Może być podział tych szczepionek( zatajony) kto co otrzyma. A gdzie będą się wkłuwać igłę?. Z ramienia można jeszcze truciznę wyssać, ale z miejsc położonych z tyłu raczej nie ( ale pomysłowość ludzi może przekroczyć pewne granice).
    Poniżej jest tekst pobrany ze źródeł internetowych.
    Powrót
    http://www.zbawienie,com/index.html
    Wywiad z Iluminatem
    Ludzie obsesyjnie wierzący w teorię spiskową dziejów wymieniają jednym tchem kilka tajnych organizacji, które trzymają na świecie „władzę”. Wśród nich poczesne miejsce zajmują „Iluminaci”, czyli „oświeceni” Przedstawiamy fragment rozmowy z jednym z nich

    Od czasu do czasu na naszej poczcie pojawiają się informacje lub przedruki dotyczące właśnie tej tematyki, choć rzadko je drukujemy. Ponieważ dawno u nas o tym nie było – oto jeden z najbardziej „efektownych tekstów”, który pochodzi z książki Jana van Helsinga. Czy jest to prawda? Nie wnikajmy w to – tego nie wie nikt. Nic jednak nie szkodzi zapoznać się także z takimi tekstami.
    Redakcja NAUTILUS
    Rozmowa Jan Vana Helsinga z iluminatem w 2003 roku ( fragment z książki ) :
    Osobista rozmowa z pewnym amerykańskim iluminatem, odbyta jesienią 2003 roku, przekonała mnie o tym, ze największym problemem dla owych ludzi jest przeludnienie. Według mojego rozmówcy, Global 200 Raport sprawił, że w końcu uświadomiono sobie, iż w końcu miarka się przebierze. Stwierdził on, że w roku 2012 ostatni wielki obszar wydobycia ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej osiągnie swój peak ( peak = szczyt )i najpóźniej wtedy zrodzi się nowy globalny problem.
    Od siebie wyjaśniam, że każdy obszar wydobycia ropy ma swój peak – punkt kulminacyjny, czyli czas największych zysków. Na początku są tylko koszta: instaluje się wieże wiertnicze, prowadzi wiercenia. Jeżeli wytryśnie ropa to prędzej czy później koszta się amortyzują i można osiągać zyski. Jest to możliwe, dopóki nie zakończy się eksploatacji w przybliżeniu dwóch trzecich zasobów ropy.
    Od tej pory pojawia się w ropie coraz więcej zanieczyszczeń (osad, muł…), wymaga więc ona oczyszczenia, przefiltrowania, z czym wiążą się nowe koszta. Czas największych zysków określa się jako peak, ponieważ później krzywa zysków spada z powodu kosztów filtrowania. Pole naftowe, które osiągnie punkt kulminacyjny jako ostatnie, znajduje się, jak stwierdził tamten iluminat ,w Arabii Saudyjskiej,a kulminacja ta nastąpi w roku 2012 .
    W 2012 roku może więc pojawić się problem, od tego czasu bowiem wszelkie produkty naftowe będą drożeć – i nigdy już nie stanieją.
    Gdy zwróciłem uwagę, że problem mogłaby rozwiązać „wolna energia”, padła odpowiedź
    ,że to tylko mydlenie oczu, bo zaledwie 20 – 30 % wydobywanej ropy naftowej znajduje zastosowanie w środkach transportu i instalacjach grzewczych; mowa tu o samochodach osobowych i ciężarowych, pociągach, piecach opalanych ropą….
    Mój rozmówca wyjaśnił ,że bez przetwarzania ropy nie powstałoby właściwie nic – dotyczy to wszelkich farb, obojętnie , czy przydatnych do produkcji odzieży, do malowania ścian, czy do zamalowywania papieru. Dotyczy to także wszelkich tworzyw sztucznych, komputerów , wyposażenia wnętrz w naszych domach, samochodów , zabawek, tekstyliów, obuwia, aparatów fotograficznych …. Po prostu wszystkiego. i wszystko to musiałoby podrożeć.
    Ale samo to nie stanowi jeszcze głównego problemu, co gorsza, do roku 2012 nastąpi ogromny przyrost ludności świata. Z jednej strony, wszystko podrożeje, z drugiej zaś będzie coraz więcej ludzi, a coraz mniej wolnych miejsc pracy. Należało uniknąć takiej sytuacji. Dlatego też już w latach osiemdziesiątych niektóre rządy, zwłaszcza państw afrykańskich i tych w których dominuje islam, zostały ponaglone, żeby „ uporały się z problemem przyrostu obywateli. Ale nie zdołały wyeliminować tego problemu. Załatwimy to więc sami. Dysponujemy tzw bronią etniczną, która reaguje na cechy genetyczne, pozwala nam więc dziesiątkować tylko pewną częśc ludzkośći, czyli rasy „
    W oczach iluminatów „darmozjadami” są na przykład ludy Afryki, bo niczego nie produkują, a tylko by brały, nastawiają się więc na konsumpcje i – co więcej – „rozmnażają się ci ludzie jak króliki ( takimi słowami posłużył się ów iluminat).
    Jego zdaniem, na całym świecie masy są jak zwierzęta i tak też się zachowują. Ludzi trzeba uważać za bydło i odpowiednio traktować. „A co robi się z bydłem? – jest ono znakowane!! „ I dlatego wprowadza się implanty elektroniczne pod ludzką skórę – tak brzmiała jego argumentacja.
    Jakkolwiek ją ocenimy, trzeba powiedzieć o jeszcze jednym czynniku w tej erze, a mianowicie mianowicie przemożnym wpływie inteligentnych istot spoza naszego Układu Słonecznego, które nie pozostawiają ziemskim iluminatom żadnego wyboru. Czy przypominacie sobie istoty pozyskujące tutaj coś, czego im pilnie potrzeba ?
    Gdyby przeciętny obywatel wiedział, co naprawdę dzieje się tutaj, na naszej planecie, to pewno potrafiłby na wszystko spojrzeć inaczej. Dlatego właśnie iluminaci starają się powoli uświadamiać masom realia poprzez produkowanie w Hollywood filmy fantastycznonaukowe.
    Wyniknęło to jednoznacznie podczas mojego dialogu z owym iluminatem. Wprawdzie nie nagrałem tej rozmowy,ale po spotkaniu zrobiłem notatki, które chciałbym teraz zacytować :
    „ Panie Holey, przecież pan widzi, że właściwie mamy już ten nowy ład. George Bush senior proklamował go oficjalnie w 1990 roku. Cały świat dowiedział się o tym z telewizji Teraz nie jest to już żadną tajemnicą . Ale już wcześniej wszelkie drogi prowadzące do nowego ładu były utorowane, istniały też ustawy, które go zapowiadały. Nowy ład świata nastanie, zresztą innego wyjścia nie ma. Sam pan pisał w swoich książkach – wszyscy je znamy – o obcych cywilizacjach, które pojawiły się i nadal pojawiają na naszej planecie. A my sprzysięgliśmy się z nimi.

    Za coś, czego tamci przybysze potrzebowali z naszej planety, otrzymywaliśmy technologie. A ludzie się dziwią, że w latach pięćdziesiątych rozpoczęła się rewolucja w technice… Ale tego nie można ludziom powiedzieć – jeszcze nie można. Z kim te bardzo inteligentne istoty, które nas odwiedzają, miałyby tutaj rozmawiać i pertraktować? Z arabskim szejkiem, szejkiem może z buddyjskim mnichem, raczej bujającym w obłokach niż chodzącym po ziemi ? Z anatolijskim Turkiem, Meksykaninem z getta w Mexico City, sycylijskim Włochem czy może alpejskim góralem ? Oni nie są reprezentantami naszego świata.

    Już w latach pięćdziesiątych zasiadali w naszych gremiach przedstawiciele innych światów i trafili nawet do Pentagonu, i wszędzie udzielali nam poparcia, gdy wyrażaliśmy chęć przyśpieszenia działań na rzecz utworzenia rządu globalnego przy pomocy ONZ. Środki, jakie stosujemy, żeby osiągnąć ten cel, nie zawsze są chwalebne. Każdego, kto będzie stawiać opór, zniszczymy. Przyszłością rodzaju ludzkiego jest kosmos. Współpraca z jego mieszkańcami będzie możliwa dopiero wtedy, gdy staniemy się jednym światem. Wtedy nie powinna już wybuchnąć żadna wojna. Dlatego właśnie narzucamy światu ten rodzaj rządu globalnego, a ludzie będą musieli do niego przywyknąć.

    Poinformowaliśmy rządy wszystkich państw o naszych zamiarach i o tym, że są dwie możliwości – albo dobrowolne współdziałanie, albo wymuszenie. Te państwa które będą się opierać, czeka wojna. Albo rozpętamy w tych państwach rewolucje albo wykończymy ich gospodarkę.

    Chyba nie sądzi pan, że przybysz z Wenus zechce, by jakiś muzułmanin objaśniał mu Koran… Pojawi się wtedy jeszcze jeden problem. Przybysze z innych światów rozumieją boskość inaczej niż narody tego świata. Nie znają ani Mojżesza, ani Jezusa czy Buddy. Oczywiście zdążyli się dowiedzieć o ich istnieniu i respektują te religie, ale tylko o tyle, o ile sprzyjają pokojowej komunikacji Wiara izolująca tych przybyszów z obcych światów albo uznająca ich wręcz za wrogów nie może w tym świecie przetrwać.

    Przygotowujemy zatem ten świat do stałego kontaktu z całym kosmosem. Niejedna grupa naszych partnerów pochodzi spoza Układu Słonecznego i wyglądają te istoty inaczej niż my. Czy sądzi pan, że byłoby one skore do dyskusji z fanatykiem religijnym ? Dobrowolne odżegnanie się od fałszywych wierzeń nie nastąpi – przekonały nas o tym rozmowy z przedstawicielami różnych orientacji religijnych. Będziemy więc musieli tych ludzi zdemoralizować.”
    Zmieniłem temat i wspomniałem o naszych dzieciach, po czym dodałem, że media celowo ogłupiają ludzi, utrzymują ich na niskim poziomie intelektualnym, dostarczając taniej rozrywki. Iluminat odpowiedział :

    „Oczywiście. Ale ludzie mogą przecież wybierać ten czy inny kanał. My zapewniamy nie tylko pozbawiającą duchowość pornografie, ale również spektakle teatralne i koncerty. Czy sądzi pan, że obejrzałem choćby jeden taki talk-show ? To jest coś dla ludzi na najniższym poziomie umysłowym .

    Chcemy tę hałastrę czymś zająć, żeby nie robiła jakichś innych głupstw. Za kilka lat wszyscy ci ludzie będą mieli układy elektroniczne pod skóra i wtedy już nie narozrabiają. Czy sądzi pan, że moje dzieci i dzieci innych rodzin w naszym środowisku dostosowują się do trendów , które akceptuje większość młodych ludzi ? Bynajmniej. Nasze dzieci są zadbane i eleganckie, chodzą do elitarnych szkół , władają różnymi językami i myślą globalnie.

    Wychowujemy przyszłych przywódców. Wpajamy im dumę i każemy trzymać się prosto. Niech pan się przyjrzy młodzieży, pochylonej, nie umiejącej spojrzeć prosto w oczy ani nawet przyzwoicie uścisnąć ręki czy rozmawiać w zrozumiały sposób. Przyznaję: my kusimy młodych ludzi, Ale każdy z nich musi sam zdecydować, czy ulegnie pokusie, i sam za to odpowiada.

    Zaprotestowałem: Tak, ale pewną rolę odgrywają też wasze programy telewizyjne, a oprócz tego kłamstwa i zafałszowania historii, którymi ludzie są dziś atakowani – przez wasze środki masowego przekazu….

    To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześnie ? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku . Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.

    Nasza symbolika jest widoczna na znakach firmowych i emblematach, za pośrednictwem artykułów prasowych i telewizji mówimy ludziom, że dążymy do stworzenia państwa nadzorującego, nadzorującego oni się nie sprzeciwiają. Zgoda, przyznaję, że długo usypialiśmy ich czujność.

    Ale mimo wszystko – teoretycznie mogli coś zmienić. My jednak nie możemy pozwolić, by coś nam przeszkodziło, to jest niedopuszczalne. Nie pozwolimy też na to żeby pan nam przeszkodził panie Holey. Potrafię zrozumieć o co panu chodzi. W pewnej mierze jest to nawet uzasadnione – z pańskiego punktu widzenia. Ale czy pan potrafi zmienić nasz sposób myślenia ?

    Pan sam dojrzał tylko wierzchołek góry lodowej – albo może trochę więcej. A ja wiem o takich rzeczach, które gdyby je pan poznał, skłoniłyby pana pewno do zmiany sposobu myślenia o nowym ładzie świata. Tak samo jak w filmie Matrix. Istnieją masy – ponad 95% ludzi – mniemające o niczym, w ogóle o niczym pojęcia. Oprócz nich jest 5% – albo może nawet nie tyle- takich, którzy czują się ludźmi z przyszłości, zmuszonymi do życia w świecie anachronicznym. Panie Holey , my dysponujemy taką technologią, która już dziś jest na tym poziomie, który uświadamiamy ludziom poprzez hollywoodzkie filmy z gatunku scence-ficton. Odwrotu nie ma. Być może kiedyś stanie pan po mojej stronie i przyzna mi rację.

    Zapytałem: pozbawicie świata gotówki. Kiedy to nastąpi?

    Zależy to od wpływu, jaki wywrą pewne inne czynniki. Będą kolejne zamachy terrorystyczne, bo dzięki nim udaje nam się zastraszyć masy.

    Ludzie na całym świecie będą nas prosić o to, żebyśmy uczynili świat bezpieczniejszym dla nich, a my uczynimy go takim, stosując naszą – istniejącą od dawna – technologię. Gotówka zniknie, ale odbędzie się to równocześnie z czymś, o czym niestety nie mogę panu nic powiedzieć. Gdybym to ujawnił nie mógłbym pana wypuścić dzisiaj do domu. Oczywiście nie pozostawimy też państwom arabskim ostatnich pól naftowych aż do roku 2012…

    A jak przedstawia się sprawa wolnej energii ?

    Ach tak, ta energia się pojawi. Sami wykorzystujemy ją od kilkudziesięciu lat – zwłaszcza w naszych instalacjach podziemnych. Jeden z jej rodzajów napędza nasze transformatory kosmiczne. Zresztą i w tym uzyskaliśmy pomoc ze strony Niemców, którzy jako pierwsi odnieśli sukces gdy zajęli się antygrawitacją. Wolna energia się pojawi, ale będzie pod nasza kontrolą…”

    • Chyba pan żartuje. To jest do bólu trafna analiza. Ron Paul ma wyjątkowy
      zmysł wyczuwania szwindli rządowych i zakusów na wolność obywateli.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here